Get Adobe Flash player
%AM, %07 %374 %2011 %07:%Lip

Czy wszyscy jesteśmy Ślązakami?

Written by

Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie należy uprzednio zdefiniować granice historycznego Śląska. Dogłębna analiza wielu materiałów źródłowych, w tym m.in. zsyntetyzowanch opracowań kartograficznych, wykazuje, że (w wielkim uproszczeniu) granicami Śląska są: główny łańcuch Sudetów od południa, rzeki: Kwisa od zachodu, Odra, Barycz i Prosna od północy, wreszcie Jura Krakowsko-Częstochowska od wschodu. Według współczesnych kryteriów można byłoby ten obszar nazwać dorzeczem górnej Odry – od Głogowa aż po jej źródła.

Kolejnym pytaniem, na które warto odpowiedzieć to wybór głównego śląskiego miasta. Pomocne tutaj mogą się okazać badania Waltera Christallera, niemieckiego geografa, autora teorii ośrodków centralnych, który zajmował się m.in. optymalnym rozmieszczeniem ośrodków administracyjnych zgermanizowanych Słowian na ziemiach północnoniemieckich w czasach minionych.

Według Christallera rozmieszczenie miejscowości wynika z pełnionych przez nie funkcji centralnych. Autor pisał o rodzajach działalności, które prowadzi ludność mieszkająca w strefie wpływu tychże miejscowości. Co najważniejsze w tej teorii, to stwierdzenie, że dobra powszechne świadczone są w dużej liczbie ośrodków, zaś dobra unikalne - tylko w ośrodkach największych, a zatem nielicznych. Kluczem do nadawania stopnia ważności poszczególnym miastom jest ich dostępność, w praktyce określana na podstawie odległości od centrum. I tak dla Polski nizinnej, krainy o niezbyt skomplikowanej geomorfologii, miarą podstawową jest odległość, którą karawana kupiecka mogła pokonać w ciągu jednego dnia. Nie bez powodu Wrocław otoczony jest wianuszkiem miejscowości do których droga ma taką samą lub zbliżoną długość. Wymienię je zgodnie ze wskazówkami zegara: Trzebnica, Oleśnica, Oława, Strzelin, Świdnica, Środa Śląska. Co ciekawe, podobną prawidłowość można odczytać spoglądając na mapę gierkowskich departamentów zwanych 49 województwami w sąsiedztwie Warszawy. Wracając zaś do wrocławskiego „sześciokąta”, to dziwić może nieobecność Obornik i Kątów Wrocławskich. Otóż według teorii polskiego teoretyka, wykładowcy Politechniki Wrocławskiej, prof. Wacława Wdowiaka, ich rozwój to skutek budowy nowej sieci cywilizacyjnej – sieci dróg żelaznych, które z przyczyn inżynierskich w okresie początkowym poszukiwały płaskich przebiegów lub co najwyżej łagodnych wzniesień. Zatem według Wdowiaka Oborniki to Trzebnica kolejowa, a Kąty Wrocławskie to Świdnica kolejowa na pierwszorzędnej sieci linii kolejowych.

Podnieśmy teraz teorię Christallera niejako na poziom ogólnopolski. Możemy dzięki niej, odwołując się ponownie do systemu sześciokątów, odczytać fenomen ziemi łączycko-sieradzkiej jako obszaru-klucza do panowania nad polską Piastów. Zauważymy, że to historyczne jądro otoczone jest dzisiaj miejscowościami położonymi w mniej więcej równych odległościach od niego: Warszawą, Sandomierzem, Krakowem, Wrocławiem Poznaniem i Toruniem.

 

mapka1

Jednak nasze oko zauważy na tej mapie trzy wielkie ośrodki miejskie: Katowice, Łódź i Bydgoszcz, które rozsadzają ten sześciokątny układ Christallera. Otóż wg teorii wododziałów, odnoszącej się do koncepcji Augusta Löscha, który twierdził, że podstawowym kryterium lokalizacji działalności produkcyjnej jest zysk, jednym z najlepszych miejsc do prowadzenia takiej działalności, jest lokalizacja na „górce”, pod którą wwozimy surowce, a z której potem zwozimy gotowe produkty. Obecność węgla kamiennego w Katowicach, obfitość wód niezbędnych do poruszania maszyn włókienniczych w Łodzi, czy też bliskość Wisły i Noteci w Bydgoszczy były dodatkowym argumentem na rzecz ponad-christallerowskiego rozwoju tych ośrodków.

Wracając zatem do odpowiedzi na pytanie o główne miasto Śląska, należy stwierdzić, że jest nim dwubiegunowy ośrodek aglomeracji śląskiej Wrocław-Opole-Katowice. Oba obszary winny w trosce o własną przyszłość prowadzić umiejętną politykę zmierzającą do bliższej współpracy oraz  specjalizować się w określonych dziedzinach. I tak np. Politechnika Gliwicka winna dążyć do fuzji z Politechniką Wrocławską z zamiarem stworzenia Śląskiego Instytutu Technologicznego, zaś Uniwersytety Opolski, Śląski i Wrocławski winny powołać Akademię Śląską im. Henryka Pobożnego. Lotnisko wrocławskie winno być hubem lotniska w Przyrzycach, a nie Berlina-Schönefeld.

 

mapka2

W trosce o integralność terytorialną Polski należy poważnie rozważyć konieczność przeniesienia stołecznych funkcji administrowania państwem na ziemię sieradzko-łęczycką, w sąsiedztwo skrzyżowania autostrad A1 i A2. Ale to inna historia...

 

p.s. Obie ilustracje pochodzą z publikacji prof. Andrzej Piskozuba pt. Dziedzictwo polskiej przestrzeni. Geograficzno-historyczne podstawy struktur przestrzennych ziem polskich. Wyd. Ossolineum, Wrocław 1987.

Marek Natusiewicz

 

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania. Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.