Get Adobe Flash player
%PM, %12 %686 %2016 %15:%Wrz

ŚDM I WALKA POLITYCZNA W POLSCE

Written by

Jakże wielkie było rozczarowanie środowisk lewicowo-liberalnych, gdy okazało się, że Światowe Dni Młodzieży zakończyły się wielkim sukcesem polskiego Kościoła i polskiego państwa.

Wszystko odbywało się w podniosłej atmosferze religijnej. Katolicyzm polski pokazał się w tych dniach z jak najlepszej strony. Bardzo mało jest państw na świecie, gdzie w dni świąteczne kościoły wypełnione są po brzegi, gdzie zachowane są katolickie obyczaje. Również słynna polska gościnność bardzo przypadła do gustu pielgrzymom z całego świata. Ale wszystko to mogło mieć tak uroczysty charakter przy zagwarantowaniu bezpieczeństwa. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej liberalne media podnosiły, że rząd nie da sobie rady z zapewnieniem ochrony pielgrzymom, że wybór Brzegów na miejsce głównej Mszy św. może zagrażać zgromadzonym tam ludziom. Wszystko przebiegło jednak bez zakłóceń. Najgorsze dla liberalnych fatalistów jest to, że w wielu krajach europejskich niemal równolegle piętrzyły się zamachy terrorystyczne, a w Polsce panował spokój. Zatem polityka polskiego rządu, nacechowana dystansem do imigracyjnej polityki Brukseli, jest o wiele bardziej racjonalna, niż chcieliby to widzieć liberałowie. Takie jest powszechne odczucie społeczne w Polsce.

Wielkie nadzieje wiązały środowiska opozycyjne z Papieżem Franciszkiem, który ich zdaniem powinien włączyć się w wewnętrzną grę partyjną w naszym kraju i skrytykować rząd za jego stosunek do Trybunału Konstytucyjnego i do uchodźców. Nic takiego się nie stało. Ojciec Święty skupił się nade wszystko na przekazie religijnym, nacechowanym konkretnymi wskazaniami moralnymi. Polski prezydent i rząd okazywali wiele serdeczności, co robiło duże wrażenie na Papieżu i na pielgrzymach. Rozczarowania nie kryła „Gazeta Wyborcza”. Wszystko to jednak wyglądało coraz bardziej groteskowo.

Prawdziwym ciosem dla rewolucjonistów była wiadomość, że Ojciec Święty w swoim słowie skierowanym do biskupów skrytykował ideologię gender. Usilne próby, by wbić klin między polski Episkopat a Watykan, legły w tym momencie w gruzach.

Cały szereg wydarzeń sprzyjał w ostatnich dniach Polsce (łącznie z doniesieniami z rynku pracy o spadku bezrobocia). Nie udało się przywołać żadnego nowego tematu, który mógł-by stać się poważnym orężem w rękach opozycji w walce politycznej. Wrócono zatem do kwestii Trybunału Konstytucyjnego. Komisja Europejska zajęła się nową ustawą o Trybunale jeszcze przed wejściem jej w życie, a prezes Rzepliński, naginając prawo, ściągnął sędziów z wakacji, by orzec niekonstytucyjność nowego prawa. Zdenerwowanie w środowiskach lewackich rośnie z dnia na dzień i podejmują one kroki radykalne, by powstrzymać umacnianie się rządów prawicowych. Widać jednak dużą bezpłodność intelektualną tych środowisk. Nieustanne odgrzewanie starego kotleta noszącego nazwę Trybunał Konstytucyjny jest intelektualnie jałowe, a politycznie nieskuteczne. Gdy do tego dodamy konflikty wewnętrzne, jakie trapią opozycję, obraz obozu liberalnego jawi się nam w nieciekawych barwach.



Artykuł dostępny na stronie: 
http://wp.naszdziennik.pl/2016-08-06/248859,sdm-i-walka-polityczna-w-polsce.html

 

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania. Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.