Get Adobe Flash player
„Kiedy zobaczyła mnie pracownica ośrodka dla maltretowanych kobiet w pewnej miejscowości w Wielkiej Brytanii – ubraną w długą czarną spódnicę, czarną bluzkę z długim rękawem bez dekoltu, z dwójką małych dzieci i reklamówką, nie musiałam mówić kim jest mój mąż, od którego uciekłam. Takich przypadków widziała już setki.” – mówi moja znajoma, która przez kilka lat mieszkała w Anglii. Miała być praca, której w Polsce brak. Praca oczywiście się znalazła, a w pakiecie przystojny Kurd, który wkrótce stał się jej mężem. Historia jakich wiele. Uczy jednego, że niczego nie uczy. Kolejne Europejki wiążą się z egzotycznymi muzułmanami. Kolejne kobiety przeżywają gehennę. Kolejne ofiary w postaci dzieci bez ojców i zranionych dziewczyn. Scenariusz się powtarza. „Przez minimum tydzień chodzisz w miniówce i jesz bekon” –  tym zdaniem wypowiedzianym przez pracownicę ośrodka pomocy kobietom, zaczęła się terapia eM. W czasie kilkuletniego małżeństwa miała zakaz kontaktowania się ze swoimi przyjaciółmi z przeszłości, wieprzowina, jako mięso nieczyste w islamie, również była zakazana, musiała dbać o swoją reputację, czyli strój (miała szczęście, że udało jej się odmówić noszenia chusty, lecz i tak dress code należał do specyficznych). Mogła spotykać się jedynie ze znajomymi swojego męża, którzy pomimo przebywania w Wielkiej Brytanii przez kilkanaście lat, słabo…
Jeff Sessions, nominowany przez Donalda Trumpa na stanowisko prokuratora generalnego, ostro krytykuje prawo dopuszczające zabijanie dzieci nienarodzonych na życzenie kobiety. Deklaruje jednak, że skoro obowiązuje, będzie dbał o możliwość jego egzekwowania.   Podczas przesłuchanie w amerykańskim Senacie Sessions podtrzymał swoje stanowisko prezentowane już w przeszłości w sprawie aborcji oraz homoseksualizmu.   Demokratyczna senator Dianne Feinstein pytała Sessionsa o jego ocenę decyzji amerykańskiego Sądu Najwyższego z 1973 roku legalizującej aborcję na życzenie (tak zwana sprawa Roe przeciw Wade). - Odnosząc się do sprawy Roe p. Wade, nazwał ją pan, cytuję, ‘jedną z najgorszych, kolosalnie błędnych decyzji Sądu Najwyższego w całej jego historii’. Czy podtrzymuje pan ten pogląd? – pytała Feinstein. - Tak jest – odparł Sessions. - Uważam, że jest to pogwałcenie konstytucji i w istocie próba uprawiania polityki, a nie przestrzegania prawa – wyjaśnił przyszły prokurator generalny. Stwierdził jednak, że „jest to prawo krajowe” i jako takie „zasługuje na poszanowanie”. W dalszej części przesłuchania Sessions odmówił odpowiedzi na pytanie, czy zwróciłby się do sądu z opinią prawną „za” lub „przeciw” Roe p. Wade, gdyby sprawa ta była jeszcze raz rozpatrywana przed sądem.   Jak podaje portal „Life Site News”, Jeff Sesssions jeszcze jako zwykły senator podpisał list otwarty do prokurator generalnej Loretty Lynch, prosząc ją o…
Trwa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy wraz z małżonką w Izraelu i Palestynie. Dziś para prezydencka udała się do Betlejem. Tam szef państwa polskiego oficjalnie został powitany przez prezydenta Palestyny Mahmuda Abbasa.  Następnie prezydenci obu krajów wzięli udział we wspólnych rozmowach – dotyczyły one m.in. procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. Prezydent Andrzej Duda mówiąc o trwałym pokoju w tym rejonie świata wskazał, że jest on możliwy tylko przy dwustronnym porozumieniu między władzami Izraela i Palestyny, bez narzucania obu stronom rozwiązań z zewnątrz – Uważamy, że finałem „procesu pokojowego” powinno być istnienie dwóch niezależnych, suwerennych państw: państwa izraelskiego i państwa palestyńskiego. Natomiast ten efekt w postaci pokojowej koegzystencji w przyszłości może zostać naszym zdaniem osiągnięty wyłącznie w drodze dwustronnych negocjacji. Musi być ustalony na warunkach, które zostaną w całkowicie swobodny sposób zaakceptowane przez obydwa państwa – podkreślił prezydent RP. Szef państwa polskiego zwrócił uwagę na fakt, że Polska wspiera dążenia pokojowe na Bliskim Wschodzie. – Wspieramy dążenia pokojowe ze wszystkich sił, jako Polska i tutaj, zarówno Palestyna, jak i Izrael mogą na Polskę liczyć – chce o tym zapewnić. Nie mamy żadnych interesów w tej części świata. Jesteśmy tutaj absolutnie neutralni i staramy się w obiektywny sposób oceniać sytuację – zaznaczył Andrzej Duda. Następnie…
Uciekli do Niemiec, urlop spędzają w ojczyźnie. Uchodźcy, którzy otrzymali azyl w Niemczech, są bezrobotni i żyją z zasiłku Hartz IV składają wnioski o płatny urlop w agenturach pracy. Następnie jadą na wakacje do swoich krajów, skąd rzekomo uciekli przed wojna i prześladowaniem - donosi niemiecka gazeta „Welt am Sonntag” (WAMS). Według gazety takie przypadki odnotowały agentury pracy m.in. w Berlinie, ale eksperci wychodzą z założenia, że jest to o wiele szersze zjawisko. Federalna Agentura Pracy (BfA) w Berlinie potwierdziła informacje „WAMS”. Urzędnicy otrzymali odgórny nakaz by milczeć na ten temat. Rząd Angeli Merkel nie chce, by doszło do kolejnej burzliwej debaty na temat uchodźców —czytamy w „Welt am Sonntag”. Zdaniem gazety urlopowicze to uchodźcy z Syrii, Afganistanu i Libanu. Udało im się udowodnić podczas procesu azylowego, że uciekli przed wojną i terrorem, bądź byli prześladowani. Tymczasem w okresie letnim udali się w odwiedziny do krewnych w ojczyźnie. I to na kilka tygodni. To dość ryzykowne - pisze „WAMS” - gdy jest się rzekomo prześladowanym albo pochodzi się z terytoriów objętych działaniami wojennymi. Bezrobotni żyjący z Hartz IV maja w Niemczech prawo do 3 tygodni płatnego urlopu rocznie. Nie muszą przy tym informować BfA dokąd jadą. Gazeta sugeruje, że uchodźcy ci oszukali niemieckie władze i kłamali podczas procesu przyznawania azylu. Co zdaniem „WAMS” powinno prowadzić do odebrania im ochrony. Niemieckie prawo stanowi jasno: podróże do państwa, które rzekomo prześladuje uchodźcę, powinny prowadzić do odebrania mu azylu —twierdzi gazeta.  Poseł chadecji (CDU) Armin Schuster skomentował informacje podane przez „WAMS” słowami: Jeśli to prawda, to nie wiem co powiedzieć. Ci uchodźcy powinni stracić prawo do azylu, bo otrzymali go w oparciu o kłamstwo —zaznaczył.   Ryb,…
Po tym, jak kardynał Walencji ks. Antonio Cañizares stwierdził, że „gender” to „najbardziej podstępna ideologia w historii ludzkości” i ostrzegł przed zakusami „imperium gejowskiego,” prokuratura wszczęła śledztwo z powodu szerzenia „mowy nienawiści.” To reakcja na skargę Hiszpańskiej Sieci Pomocy dla Uchodźców.    - Rodzina jest dzisiaj nękana wieloma poważnymi zagrożeniami (..) Mamy ustawodawstwo uderzające w rodzinę i działania podejmowane przez siły polityczne oraz społeczne z udziałem ruchów imperium gejowskiego. Szerzą się koncepcje radykalnego feminizmu i najbardziej podstępna ze wszystkich teoria gender – mówił były prefekt watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podczas homilii wygłoszonej w rocznicę objawień fatimskich 13 maja br. Teoria gender głosi, że płeć biologiczna nie musi być zgodna z tzw. płcią kulturową. Innymi słowy, mężczyzna jeśli „czuje się” kobietą, zgodnie z ideologią gender powinien być uważany za kobietę. Wkrótce po wygłoszeniu kazania koalicja 55 organizacji pro-homoseksualnych, w tym grupa pomagająca uchodźcom (sic!), oskarżyła hierarchę o „homofobię”. Słowa duchownego według nich „wykraczają poza wolność wypowiedzi i mogą być uznane za mowę nienawiści”. Czołową rolę w sformułowaniu oskarżenia – które zgodnie z hiszpańskim prawem musi być rozpatrzone przez prokuraturę – odegrała organizacja  Lambda, jednocząca sodomitów w Walencji. Koordynatorka organizacji, Fani Boronat oczekuje, że kardynał wygłosi kazanie, w którym "silnie" wesprze społeczność…
Stymulowana przez Zachód emigracja Syryjczyków to w zasadzie deportacja. Pozbawia ona Syrię sił witalnych, które są niezbędne, by odbudować kraj po wojnie. Nie pomaga też tym, którzy wyjeżdżają. Lepsze życie, którego szukają, mogą znaleźć jedynie w Syrii – uważa melchicki metropolita Aleppo abp Jean-Clément Jeanbart. W tych dniach przebywa on w Paryżu na zaproszenie fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Daje świadectwo o tym, co dzieje się w Syrii i w stanowczych słowach krytykuje państwa zachodnie. Przyznaje, że coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że jego ojczyzna padła ofiarą międzynarodowego spisku. Jego zdaniem dziś realistycznym rozwiązaniem konfliktu jest jedynie scenariusz rosyjski, to znaczy wsparcie prezydenta Bachara Al-Assada w walce z wszystkimi rebeliantami, również z tymi, którzy błędnie są uważani za umiarkowanych. Abp Jeanbart podkreśla, że prezydent ma silne poparcie narodu, a jego ustąpienie doprowadziłoby do wojny domowej i rozbioru Syrii przez kraje ościenne. W rozmowie z Radiem Watykańskim melchicki ordynariusz Aleppo zwraca uwagę na szczególną odpowiedzialność chrześcijan. Pomimo trwającej od 5 lat wojny w jego diecezji połowa wiernych nadal pozostała na miejscu. „Wiem, że jest to naszym obowiązkiem względem Kościoła powszechnego i względem tych wszystkich, którzy byli tu przed nami i którzy za to, że tu pozostali i dochowali wierności Chrystusowi,…
%AM, %02 %447 %2016 %09:%Lut

Zaginęło 10 tys. dzieci uchodźców

Written by
Co najmniej 10 tys. dzieci uchodźców szukających schronienia w Europie zaginęło w państwach naszego kontynentu. 5 tys. z nich zniknęło podczas pobytu we Włoszech, a 1 tys. w Szwecji. W rozmowie z brytyjskim tygodnikiem „Observer” Brian Donald z władz Europolu powiedział, że dzieci te mogą znajdować się w rękach handlarzy ludźmi. Obawia się on, że zostały porwane przez przestępców, którzy chcą je wykorzystać do prostytucji lub niewolniczej pracy. Ujawnił, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy w Niemczech i na Węgrzech aresztowano wielu przestępców związanych z handlem ludźmi. Według organizacji humanitarnej „Save the Children”, w 2015 r. do Europy dotarło 26 tys. dzieci, którym nie towarzyszyli dorośli. Tylko niektórych, po identyfikacji tożsamości, udało się zwrócić ich rodzicom. Co do innych, nie wiadomo gdzie są, co zrobią i z kim. „Save the Children” szacuje, że wśród miliona uchodźców, którzy znaleźli się w Europie w 2015 r. aż 27 proc. stanowiły osoby poniżej 18. roku życia. Chodzi więc o 270 tys. osób.   http://gosc.pl/doc/2954268.Europa-zaginelo-10-tys-dzieci-uchodzcow  
%PM, %15 %921 %2015 %21:%Lis

„Choroba Niemiec”, rozmowa z Tomaszem Gabisiem

Written by
„Choroba Niemiec”, z Tomaszem Gabisiem rozmawia Stefan Sękowski („Gość Niedzielny”, nr 43 (25 października 2015). Co się dzieje z Niemcami? Brytyjski politolog Anthony Glees nazwał je „państwem hippisów kierującym się uczuciami”. Są nimi? Władzę w mediach, kulturze i częściowo w polityce sprawuje pokolenie rewolty ’68 i jego wychowankowie. Ta elita jest w tym sensie „hippisowska”, że jej podejście do polityki, co jest szczególnie widoczne w mediach, cechuje superhumanitaryzm, patologiczny altruizm i przerost moralności. Polityka przesunęła się na lewo, nawet chadeków można dziś nazwać partią centrolewicową. W polityce głównego nurtu prawie zupełnie brakuje dziś odwołania zarówno do konserwatywnych tradycji realizmu i pragmatyzmu, jak i konserwatywnego systemu wartości. Angela Merkel nie wywodzi się z Pokolenia ’68. Ale wywodzi się ze środowiska lewicowego protestantyzmu. To nurty pokrewne, podzielające socjalistyczne wartości. Należy też wziąć pod uwagę stałe obniżanie się jakości niemieckiej klasy politycznej – zarówno jego poziomu intelektualnego, jak i charakterologicznego. Nie ma tu już ludzi formatu Konrada Adenauera, Franza Josepha Straussa czy Willy’ego Brandta. Współcześni niemieccy politycy, łącznie z Angelą Merkel, nie potrafią właściwie rozpoznać przyczyn kryzysów trapiących Europę, ani zastosować właściwych środków zaradczych. Ich podejście do tzw. kryzysu imigracyjnego jest całkowicie irracjonalne. Niemcy od ponad 40 lat mają ujemny przyrost naturalny, brakuje…
Terroryści otworzyli jednocześnie ogień w kilku miejscach w stolicy Francji - Paryżu. Napastnicy wzięli m.in. ponad setkę zakładników w sali koncertowej Bataclan. Szturm na budynek zakończył się śmiercią czterech terrorystów. AFP podaje jednak: w sali zamordowano co najmniej 87 osób. Łącznie liczba śmiertelnych ofiar dzisiejszych ataków sięga co najmniej 129, a 350 jest rannych. Według świadków z sali Bataclan terroryści krzyczeli "Allah Akbar", czyli "Allah jest wielki".   Z OSTATNIEJ CHWILI: potwierdzono śmierć co najmniej 129 osób. 350 ludzi jest rannych, w tym 99 w stanie ciężkim. Wśród ofiar nie ma Polaków. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie   Wyraźnie wstrząśnięty Francois Hollande ogłosił stan wyjątkowy na obszarze całej Francji (po raz pierwszy od wojny algierskiej) i - po raz pierwszy od czasów II wojny światowej: zamknięcie granic - podobno z uwagi na doniesienia kontrwywiadu o następnych planowanych zamachach. Państwo Islamskie ogłosiło, że następnymi celami będą Rzym i Londyn.    Obecnie wiadomo, że doszło do przynajmniej 6 strzelanin i 3 wybuchów - według francuskich służb w siedmiu różnych miejscach (Stade de France, Rue Alibert, Rue de Charonne, Rue de la Fontaine au Roi, teatr Bataclan na Boulevard Voltaire, Avenue de la République, and Boulevard de Beaumarchais). Udało się zlikwidować ośmiu terrorystów. Oto sześć lokalizacji, o których mamy najwięcej informacji:   1. Rue Bichat…
Chrześcijanie w Nigerii codziennie cierpią prześladowania ze strony Boko Haram. W ciągu ostatnich sześciu lat zostało zamordowanych 150 000 osób. W diecezji Maiduguri zniszczono 50 kaplic i kościołów. Blisko 60 000 z 125 000 wiernych z diecezji zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Ci, którzy pozostali żyją na codzień w traumie i strachu. Potrzebują pitnej wody, lekarstw i mieszkań. Kraj potrzebuje pomocy politycznej, ekonomicznej i militarnej. Zwracamy się do organizacji międzynarodowych, zwłaszcza ONZ oraz Unii Afrykańskiej o wzmocnienie wspólnych działań politycznych i koalicji krajów afrykańskich, która walczy z Boko Haram.   Kliknij, aby podpisać petycję.       
Strona 1 z 6

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania. Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.