Get Adobe Flash player
%AM, %28 %407 %2011 %08:%Wrz

Kresowe związki i rodowody

Written by

fredro1Pomnik hrabiego Aleksandra Fredry, znakomitego polskiego komediopisarza, polskiego Moliera, stoi na Rynku wrocławskim. Nie wszyscy jednak wiedzą, że pomnik ten ufundowali Fredrze lwowiacy w 1897 roku i stał on w tym mieście aż do roku 1946, kiedy to przetransportowany został do Wilanowa.

 

 

Tam „przechowywano” go przez dziesięć powojennych lat, aby „dać” go Wrocławiowi jako swoistemu spadkobiercy Lwowa. Przybył do Wrocławia 27 kwietnia 1956 roku, ustawiony w Rynku nieopodal Ratusza, został odsłonięty 15 lipca 1956 roku. Rzeźba jest dłuta Leonarda Marconiego i wyobraża Fredrę siedzącego na fotelu i trzymającego pióro w ręce (symbol twórczości, który zresztą dość często ginie, kradziony wcale nie przez miłośników jego talentu). Z tyłu postumentu jest wyryty napis, że został on wykonany dla miasta Lwowa. Tak przywykliśmy przez lata do jego obecności na Rynku w naszym mieście, że zupełnie nie kojarzy nam się ze Lwowem. A przecież rodowód Fredrów związany jest z Kresami, ze Lwowem i podlwowskimi miejscowościami Rudki i Beńkowa Wisznia.

 

fredro2

 

To w Rudkach i jego kościele parafialnym, w jego podziemiach, pod kaplicą powstało rodzinne mauzoleum Fredrów, gdzie znajduje się także grób Aleksandra Fredry i jego żony Zofii z Jabłonowskich. Kaplica usytuowana jest na przedłużeniu nawy głównej i wydzielona ozdobną kutą kratą. Znajdują się w niej dwa nagrobki i siedem epitafiów. Jeden z nagrobków mówi o Jacku Fredrze i jego żonie Marii z Dembińskich, rodzicach komediopisarza (znajduje się na północnej stronie kaplicy, a na południowej – nagrobek ich syna Aleksandra i jego żony Zofii). Nagrobek małżeństwa Fredrów wykonał osiadły we Lwowie paryski rzeźbiarz Abel Maria Perier, a ustawiony został w kaplicy dwa lata po śmierci pisarza. Wykonany jest z czarnego marmuru. Ponieważ kościół w Rudkach znajdował się w ruinie, a jego podziemie było zdewastowane, trumny naruszone i ograbione, a szczątki wywleczone na zewnątrz, specjalna komisja z ramienia polskiego ministerstwa kultury, zajęła się ich uporządkowaniem i odrestaurowaniem kościoła (w komisji brał udział znany wrocławski fredrolog profesor Bogdan Zakrzewski). Dziś kościół w Rudkach (parafialny) pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP jest pięknie odrestaurowany i służy wiernym. W jego kryptach znajduje się tablica pamiątkowa rodu Fredrów z polskim napisem: „Za pontyfikatu Jana Pawła II, dnia 29 września 1990 r. odbyła się uroczystość ponownego pochówku Aleksandra hr. Fredry oraz członków jego rodziny. Kaplicę i kryptę odnowiono staraniem Fundacji Kultury Polskiej w Warszawie przez Oddział Rzeszowski Pracowni Konserwacji Zabytków. Komisja Fredrowska Ministerstwa Kultury i Sztuki RP, Fundacja Kultury Polskiej, Ukraiński Fundusz Kultury we Lwowie”.

Miasto Rudki zostało założone pod koniec XIV wieku. W roku 1655 Andrzej Stano (herbu Gozdawa), podkomorzy sanocki, rozpoczął budowę nowego kościoła, ale prace przerwał najazd szwedzki. W 1728 roku powstał nowy murowany kościół fundacji Urbańskich. Właścicielem miasta do 1742 roku był Ignacy Urbański, który następnie sprzedał je Fredrom. Dziedzicem Rudek był hrabia Jacek Fredro, ojciec Aleksandra. Rudki były w posiadaniu Fredrów do 1939 roku. Kościół rudecki ma korpus typu bazylikowego i jest trójnawowy. Na jego dachu znajduje się barokowa latarniowa wieżyczka. Kościół jest przykładem świątyni polskiej typu barokowego. Z Aleksandrem Fredrą i jego rodziną wiąże się miejscowość Beńkowa Wisznia, leżąca w tzw. kluczu rudeckim. Hetman Jan Sobieski w 1672 roku pobił tu kilkudziesięciotysięczne wojsko tatarskie, uwalniając z jasyru 44 tysiące osób. W 1796 roku wieś została zakupiona przez Fredrów, a jej dziedzicem został Jacek Fredro, ojciec Aleksandra, późniejszego komediopisarza. Fredrowie mieszkali tu z przerwami. W 1806 roku w pożarze dworu zginęła matka pisarza, Marianna Fredrowa. Rodzina przeniosła się do Lwowa. W 1812 roku Aleksander Fredro wraz z wojskami Napoleona wziął udział w wyprawie na Moskwę, a po upadku Napoleona, w 1815 roku powrócił do kraju i osiadł w rodzinnym majątku w Beńkowej Wiszni. Z inicjatywy jego żony Zofii z Jabłonowskich (primo voto Skarbkowej) zbudowana została piękna i okazała rezydencja Fredrów, wzorowana na włoskiej willi. Jest dwukondygnacyjna, w zachodniej elewacji widoczne są dwa trójkątne szczyty, w kartuszach znajdują się herby Fredrów. Wewnątrz zachowały się do dziś rzeźbione kominki zaprojektowane przez Chrystiana Piotra Aignera. Pałac został przebudowany w 1896 roku przez Jana Aleksandra Fredrę, wnuka pisarza. W 1919 roku odsprzedano go Małopolskiemu Towarzystwu Rolniczemu. Dziś tutaj mieści się szkoła rolnicza. Nie eksponuje się żadnych związków Fredry z Beńkową Wisznią, chociaż i tutaj, i w Rudkach mieszka dość duża liczebnie grupa Polaków.

Podobnie rzecz się miała z willą Fredrów we Lwowie. Tyle tylko, że znajduje się ona przy obecnej ulicy jego imienia.

 

fredro3

 

Warto przypominać, że Fredro był jednym z adiutantów Napoleona (w stopniu kapitana) i że dostał Złoty Krzyż Virtuti Militari. Brał udział w bitwach pod Dreznem, Lipskiem i Hanau. W 1814 roku odznaczony został krzyżem Legii Honorowej. W latach 1833–34 posłował na Sejm Stanowy w Galicji. W 1848 roku był członkiem lwowskiej Rady Narodowej. Za wystąpienie antyaustriackie w okresie Wiosny Ludów został oskarżony o zdradę stanu, ale śledztwo umorzono. W 1861 roku wybrano go posłem na I Sejm Krajowy. Był także honorowym obywatelem Lwowa. Miasto za jego zasługi dla grodu i Galicji odwdzięczyło mu się pomnikiem. Dziś stoi on w obcym mu mieście, a nie tym bliskim sercu. Ale tak już bywa w historii.

Także z inicjatywy profesora Mieczysława Inglota (lwowiaka z urodzenia i fredrologa) XIII Liceum Ogólnokształcącemu nadano imię Aleksandra Fredry. Swojej ulicy we Wrocławiu jednak nie ma.

I tak z naszymi Kresami Wschodnimi wiąże się nazwisko i rodowód rodziny Fredrów, którzy zamieszkiwali w Beńkowej Wiszni, we Lwowie i w Rudkach, gdzie są pochowani. Nazwisko Fredrów stanowi też dziedzictwo naszej kultury, dobrze się więc stało, że wraz z wymuszoną migracją Polaków po II wojnie światowej pomnik ten znalazł się w polskim Wrocławiu.

 

Krzysztof Bauer

http://www.namarginesie.eu

 

Wrocławska Inicjatywa Stop Seksualizacji Dzieci ostrzega przed planowaną edukacją

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania. Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.