Łaźnie, łazienki i kąpieliska w dawnym Wrocławiu (2)

Napisane przez Małgorzata Jaszczuk-Surma
Przez cały wiek XIX, a nawet aż do czasów II wojny światowej, Tamka (Wyspa Św. Macieja) i okoliczne wyspy oraz Kępa Mieszczańska były wykorzystywane do celów sportowo-rekreacyjnych. W XIX stuleciu na Tamce funkcjonowały łaźnia i kąpielisko rzeczne Linderera, a Friedrich W.G. Kallenbach (1809–1877) – nauczyciel gimnastyki i jeden z najważniejszych organizatorów ruchu gimnastycznego we Wrocławiu, w 1835 r. zbudował pierwsze duże kąpielisko pływające na beczkach. Stało zacumowane do brzegu Tamki. Pośrodku pomostu znajdował się odkryty prostokątny basen z usytuowanymi wokół niego zadaszonymi przebieralniami. Kąpielisko, zmodernizowane i zacumowane przy Wyspie Bielarskiej poniżej jazu św. Klary, istniało do lat 30. XX wieku1.

 

Kallenbach w 1837 r. wybudował na Tamce pierwszą w Europie halę gimnastyczną, a później pierwszą krytą pływalnię dla kobiet. Obiekt ten doskonale korespondował z kąpieliskiem Linderera przeznaczonym dla mężczyzn. Oba kąpieliska usytuowane zostały przy południowym brzegu wyspy. W 1837 r. na Wyspie Bielarskiej Kallenbach zbudował pierwszą krytą pływalnię dla mężczyzn. Początkowo obiekty te nie cieszyły się zainteresowaniem wrocławian, nawet gimnastyków, którzy korzystali przecież już z sali i placu ćwiczeń na Tamce. Sytuacja zaczęła się zmieniać w połowie stulecia pod wpływem kampanii reklamowej w prasie, gdzie zalecano kąpiele ze względów higienicznych, przede wszystkim jako profilaktykę chorób skóry. Z drugiej strony w okresie wojen napoleońskich narodził się ruch turnerski, czyli niemiecki ruch gimnastyczny ideologicznie różniący się od gimnastyki sportowej, bowiem miał na celu wychowanie młodzieży sprawnej fizycznie i jednocześnie gotowej do poświęceń dla ojczyzny. Jednym z jego haseł było zjednoczenie Niemiec2. We Wrocławiu to właśnie gimnastycy zapoczątkowali uprawianie wielu dyscyplin sportowych, dlatego Friedrich W.G. Kallenbach otrzymał tytuł Ojca Wrocławskiego Sportu Pływackiego3. Nawiasem mówiąc cała rodzina Kallenbachów była związana ze sportem i rekreacją. Wdowa prowadziła Zakład Kąpielowy dla Dam, a dzieci i wnuki uczyły pływania.

W połowie stulecia pływanie stawało się coraz bardziej popularnym sportem. W związku z tym Julius Böttger wybudował w 1868 r. na Tamce od strony północno-wschodniej, czyli od strony Wyspy Piaskowej, duże letnie kąpielisko. Charakteryzowało się ono prostą, drewnianą konstrukcją ozdobioną elementami nawiązującymi do architektury antycznej w postaci szeregu prostych kolumn doryckich. W górnej części znajdowały się prysznice i przebieralnie oraz miejsce przeznaczone na wypoczynek.

lazienki2

 

lazienki3

 

Przykłady luksusowych łazienek.
Niemcy, druga połowa XIX w.

 

 

Warto nadmienić, że wówczas w tego typu architekturze stosowano różne elementy zdobnicze. W 1853 r. mistrz ciesielski Carl Schlick zaprojektował dla E. Schmidta łaźnię wraz z basenem rzecznym, zlokalizowaną na Kępie Mieszczańskiej przy dzisiejszej ulicy Ks. Witolda, konstrukcja której ozdobiona została wzorami gotyckimi.

Przy tej samej ulicy pod numerem 2 znajdowała się łaźnia Josefa Krolla, jedna z najsłynniejszych w połowie XIX wieku4. Na początku lat 60. tego stulecia „Kroll`sches Bad” z polecenia nowego właściciela Rubena Lewy`ego została rozbudowana, dzięki czemu na drugiej kondygnacji budynku umieszczono niewielki kryty basen zimowy, który miał zaledwie 6 m długości i 3 m szerokości. Korzystali z niego członkowie Wrocławskiego Klubu Pływackiego5. W obiekcie znajdowała się też łaźnia parowa, przy której zaprojektowano salę do gry w bilard, restaurację i winiarnię. Łaźnia była otoczona ogrodem, gdzie zlokalizowano pijalnię i drewnianą altanę, w której można było odpocząć.

We Wrocławiu w pierwszej połowie XIX wieku pojawiły się łaźnie parowe. Usytuowane z dala od rzeki stanowiły drugą grupę obiektów kąpielowych, które zaopatrywano w wodę ze studni lub naturalnych źródeł. W 1826 r. przy dzisiejszej ul. R. Traugutta 81 nadporucznik Keller, zainspirowany pierwszą w Niemczech berlińską łaźnią parową Pochhammera, otworzył pierwszą rosyjską łaźnię parową w mieście. Początkowo przeznaczona była tylko dla mężczyzn, jednak cieszyła się dużym wzięciem i rok później – po rozbudowie – mogły korzystać z niej także kobiety. Architektura obiektu wzorowana była na berlińskim pierwowzorze, ale – wg opinii Carla Ferdinanda Langhansa – łaźnia Kellera była najlepiej prezentującym się obiektem tego typu w całych Niemczech. Cechowała się prostotą stylu, funkcjonalnością, elegancją wystroju i gustownym wyposażeniem wnętrza jak i bardzo dobrze zaprojektowanym oświetleniem6. Posiadała ogród, w którym wystawiano donice z egzotycznymi roślinami. Przy obecnym Podwalu 8 (naprzeciwko gmachu KW Policji) w latach 20. XIX wieku pojawiła się Łaźnia Diany (Dianabad), również otoczona ogrodem i charakteryzująca się klasycystycznymi elewacjami. Z czasem, w 1846 r., została ona przebudowana i oprócz łaźni powstał tu hotel z restauracją Ludwiga Zettlitza. Zespołowi towarzyszył ogród z altanami i kolumnadami. Podobnym przekształceniom podlegały zakłady kąpielowe usytuowane w zwartej zabudowie miejskiej, które ze względu na lokalizację oferowały tylko kąpiele higieniczne i lecznicze. Nie mogły konkurować z obiektami wyposażonymi w kąpieliska rzeczne, otoczone atrakcyjnymi ogrodami zapewniającymi różne formy rozrywki i wypoczynku, więc zazwyczaj oprócz łaźni w obiekcie znajdowały się hotele, restauracje czy mieszkania czynszowe o wysokim standardzie. Jako przykład może służyć Georgenbad – dawna łaźnia Jäckela przy ul Teatralnej, jeden z największych wrocławskich obiektów tego typu, jak i łaźnie przy ul. Jedn. Narodowej czy Legnickiej. Tak więc kwitło w nich życie towarzyskie zamożnego mieszczaństwa i z tego względu w drugiej połowie XIX wieku w wielu obiektach powstawały atelier fotograficzne.

Książki adresowe z około 1900 r. notują – oprócz odkrytych kąpielisk rzecznych – blisko 40 różnych typów łaźni. Wśród nich znajdują się parowe, rosyjskie, rzymskie jak i oferujące kąpiele wannowe i natryski. Odrębną łaźnię miała przy obecnej ul. Krupniczej 11 gmina żydowska7.

Łaźnie były prywatne, powstawały równomiernie we wszystkich częściach Wrocławia, co niewątpliwie podniosło standardy higieny, ale głównie wśród zamożniejszych warstw społecznych, gdyż korzystanie z nich było odpłatne. Były więc niedostępne dla ludzi ubogich, a nawet średnio zamożnych. Pod koniec lat 80. XIX wieku z inicjatywy władz miejskich przystąpiono do budowy sieci solidnych, murowanych łaźni przeznaczonych dla ubogich. Przedsięwzięcie to finansowano z pieniędzy państwowych, a koszty utrzymania obiektów miało pokrywać miasto. Wyjątkiem była pierwsza tego typu łaźnia, którą zbudowano w 1894 r. przy obecnej ul. Ks. Witolda, pomiędzy Mostami Uniwersyteckim i Pomorskim, za pieniądze zapisane w testamencie przez Wilhelma Korna8. Był to nieduży budynek wolno stojący o malowniczym wyglądzie, utrzymany w stylu neogotyckim. Zaprojektowali go Richard Plüddemann i Karl Klimm. Ciekawostką jest, że miał wbudowany barokowy portal przeniesiony z wyburzonego domu przy obecnym placu Bohaterów Getta 2, co przemawia za podkreśleniem osadzenia w lokalnej tradycji, a co w połączeniu z bardzo funkcjonalnym rozwiązaniem wnętrz jest typowe dla tego okresu. Na parterze znajdowały się dwie poczekalnie, osobna dla mężczyzn i dla kobiet, a za nimi kawiarnia, a ponadto 18 łazienek dla mężczyzn i 6 dla kobiet, toalety i pralnia. Na wyższej kondygnacji zaprojektowano mieszkanie dla obsługi łaźni, suszarnię z kołowrotem, zbiornik z wodą i schody prowadzące na wieżę. Budynek był częściowo podpiwniczony i tam znajdowała się kotłownia ze składem opału oraz wytwornica pary. Koszt inwestycji zamknął się w kwocie 53 tys. marek, z czego 34 tys. wyniosły koszty samej budowy, a 19 tys. wyposażenia9. Kolejne łaźnie, finansowane już z kasy miejskiej, pojawiały się w przestrzeni miasta w kilkuletnich odstępach. W 1898 r. taki obiekt powstał przy obecnym pl. Orląt Lwowskich z przeznaczeniem dla mieszkańców zachodniej części miasta. Następnie zbudowano łaźnie dla ubogich przy ul. Suchej – dla mieszkańców południowej części Wrocławia, przy ulicy M. Skłodowskiej-Curie – dla wschodniej i przy ul. Legnickiej – dla zachodniej. Te łaźnie różniły się od poprzednich, stały się obiektami wielofunkcyjnymi mieszczącymi bibliotekę ludową i czytelnię, sale odczytowe, oddziały kasy oszczędności, filie Urzędu Skarbowego, schronisko dla samotnych matek czy też izbę opieki nad dziećmi. W ten sposób mieszkańcy Wrocławia mieli łatwy dostęp do łaźni i można było w ten sposób propagować zarówno zasady higieny, jak i czytelnictwo oraz korzystanie z kas oszczędności. Do 1913 r. zbudowano 5 takich obiektów.

Łaźnie publiczne były bardzo dobrze rozwiązane pod względem funkcjonalnym jak i estetycznym. Można się o tym przekonać, gdyż do dzisiaj zachowała się jedna z nich, usytuowana przy ul. M. Skłodowskiej-Curie, która była czynna jeszcze do końca lat 80. XX wieku, kiedy to wnętrze przebudowano i zlikwidowano urządzenia kąpielowe. Obecnie mieści się tam m.in. restauracja „Pizza Hut” i siedziba Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Nationale-Nederlenden Polska S.A.

 

lazienki4
Pierwsza wrocławska łaźnia dla ubogich, proj. R. Plüddemann i K. Klimm

 

Decyzję o budowie tego obiektu podjęto w 1912 r. i wówczas Max Berg przedłożył projekt, który opracował wspólnie z Albertem Kempterem. Rok później przyjęto go do realizacji, a w listopadzie 1914 r. nastąpiło uroczyste otwarcie. W piwnicy znajdowała się kotłownia, na parterze biura Urzędu Skarbowego, na I piętrze łaźnia dla mężczyzn, na II piętrze łaźnia dla kobiet, a dwa ostatnie przeznaczono na schronisko dla samotnych matek. Budynek ma trzy elewacje frontowe, dwie (sześcio- i pięcioosiowa) wpisane w bieg ulic tworzących narożnik, a trzecią (trójosiową) stanowi usytuowana pośrodku eliptyczna klatka schodowa z masywnym portalem wejściowym10, co zachowało się do dziś. Wszystkie elewacje – zgodnie z duchem secesji – mają podziały wertykalne, a między piętrami zastosowano geometryczny ornament sieciowy, co też zostało zachowane, a co ma niewątpliwie związek z ideami poszukiwania nowego stylu poprzez odwołanie się do architektury ludowej, regionalnej czy biedermeierowskiej, tak charakterystycznych dla architektury niemieckiej tego okresu. Z pierwotnego wystroju została jeszcze płaskorzeźba Alfreda Vocke`a przedstawiająca symbolicznie trzy funkcje budynku: ludzi kąpiących się pod prysznicem, kobietę z przytulonym dzieckiem i poborcę podatkowego oraz piękna eliptyczna klatka schodowa wykonana w żelbecie. Wnętrza były zaprojektowane bardzo funkcjonalnie, co wynikało z konstrukcji budynku. Można je było dowolnie przedzielać ściankami – w zależności od potrzeb. Warto dodać, że budynek ma szkieletową konstrukcję żelbetową i do jego budowy wykorzystano elementy prefabrykowane. Świadczy to o wpływie funkcjonalizmu propagowanego przez Hansa Poelziga, Petera Behrensa i Waltera Gropiusa, twórców nowoczesnej architektury przemysłowej.

 

Małgorzata Jaszczuk-Surma

 

namarginiesie2





Źródło: namarginesie.pl