Wydrukuj tę stronę

Sieć uliczna Wrocławia

Napisane przez Marek Natusiewicz
Na wstępie trzeba wyjaśnić, że ulica to droga na terenie zabudowy lub przeznaczonym do zabudowy zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w której ciągu może być zlokalizowane torowisko tramwajowe.

 

Obecnie we Wrocławiu mamy do czynienia z promienistym modelem sieci ulicznej. Na mapie najstarsza część Starego Miasta okolona jest ciągiem średniowiecznych ulic: Grodzką, Nowym Światem i ul. Kazimierza Wielkiego z przedziwnym łącznikiem pl. Dominikańskiego, poprzez ul. Kraińskiego i ul. Św. Ducha, z ul. Grodzką. A jednak magistrat i służby planistyczne jak ognia obawiają się określać ten fragment mianem Obwodnicy, choć kiedyś tak ten odcinek nazywano. Moim zdaniem obwodnica ta winna posiadać nr -2. Numer -1 winna nosić druga istniejąca obwodnica, tj. cała ulica Podwale, zakończona fragmentem al. Słowackiego i fragmentem ul. Dobrzyńskiej, prowadzącym do mostu Pokoju.

 

ulice_wroclawia1

 Rozwiazanie konkursowe pl. Dzierżyńskiego (obecnie pl. Domi/nikańskiego),
rok 1960. Autorzy Gerard Alexewicz, Ryszard Natusiewicz

 

Za kolejny produkt „obwodnicopodobny”, tym razem oznaczony numerem 0, przyjdzie nam kiedyś uznać Śródmiejska Trasę Południową. Zaczyna się ona na pl. Strzegomskim, dalej wiedzie projektowanym łącznikiem do ul. Szpitalnej, następnie ul. Zaporoską, ul. Szczęśliwą i nowym łącznikiem z ul. Dyrekcyjną. Tam przechodzi pod wiaduktem kolejowym, ciągnie się  ul. Pułaskiego, a jej końcem jest wylot tunelu na pl. Powstańców Warszawy (linia koloru niebieskiego na il.2). Trasa dopełniona zostanie północnym fragmentem, łączącym plac Strzegomski z placem Społecznym (nowym mostem ponad portem na Kleczkowie, następnie Wybrzeżem Conrada, ul. Zakładową, pl. Słowiańskim, ul. Nowowiejską i wreszcie ul. Wyszyńskiego). Drogę tę zaznaczono na ilustracji nr 2 przerywaną linia koloru niebieskiego.

 

Za prawdziwie pełną obwodnicę, tym razem oznaczoną numerem 1, będziemy mogli uznać zrealizowaną do końca Obwodnicę Śródmiejską (OŚ). Funkcjonująca na odcinku południowo-zachodnim i częściowo północnym, natrafiła na poważne problemy realizacyjne na na odcinku wschodnim. Kłopoty te wynikają przede wszystkim z faktu, że trasa ta została zaprojektowana lat temu... 90! Od tego czasu miasto rozciągnęło się – przede wszystkim w kierunku wschód-zachód. W dotychczas lansowanym przebiegu OŚ, poprowadzona przez Wielką Wyspę, rozetnie i zniszczy ukształtowany już harmonijny i spójny układ przestrzenny, nie realizując podstawowego celu stawianego przed tego typu rozwiązaniami, tj. nie zapewniając w miarę płynnego i co najważniejsze szybkiego przemieszczania się pojazdów samochodowych po mieście z pominięciem obszaru centralnego.

 

Projektowana Aleja Stabłowicka (linia koloru karmazynowego na il. 2) zrealizuje co prawda te  zadania przewozowe, jednak brak jej kontynuacji, zarówno w kierunku południowym (pod pasem startowym lotniska), jak i w kierunku północnym, tj. w kierunku Świniar i Widawy, czyni z niej zaprzeczenie istoty modelu promiensto-obwodowego. Dla obszaru wschodniego roli takiej nie może spełniać realizowana obecnie Via Romana, docelowo łącząca rejon Długołęki z południową częścią województwa – z pominięciem Wrocławia (przerywana linia koloru czarnego na il. 2), ze względu na fakt, że mieści się ona w klasyfikacji dróg wojewódzkich, a nie ulic miejskich!

 

Proponowane w pracy konkursowej Akcji Park Szczytnicki przesunięcie OŚ na ul. Opatowicką i wpięcie jej w obwodnicę Kowal poprzez nowy most na Odrze (przerywana linia koloru czerwonego na il. 2), wydaje się wyjściem z sytuacji bez wyjścia, w jakiej znalazły się władze miasta po wyroku SKO podważającego prawne podstawy dotychczasowych działań służb miejskich.

 

ulice2
Schemat obwodnic

 

Przecinającą zachodnie i północne dzielnice miasta Autostradową Obwodnicę Wrocławia trudno uznać za element sieci ulicznej miasta, zważywszy na fakt konsekwentnego odgrodzenia go od tkanki miasta ciągłym ogrodzeniem, nie mówiąc już o przewidywanym wprowadzeniu opłat...

 

Reasumując... Przy całym szacunku dla dokonań planistycznych, musimy zejść z obłoków na ziemię i przejść do tzw. realu. To, co daje się zauważyć praktykującym na co dzień wrocławskie slalomy komunikacyjne, to zadziwiające niekonsekwencje zarówno na obszarze centralnym, jak i w dzielnicach obrzeżnych. Niewielkim nakładem środków (oczywiście w porównaniu do szacowanych kosztów opisanych powyżej obwodnic i tras...) można byłoby uzyskać zupełnie nowe ciągi komunikacyjne, dzięki którym nie wszyscy musieliby korzystać z wątpliwych zalet śródmiejsko-centralnych tras. Przykładami niech będą: przebicie ul. Szpitalnej, przez ul. Góralską, do pl. Strzegomskiego i przedłużenie ul. Prusa do ul. Mianowskiego, przez projektowany niegdyś most...

 

Widać jednak, że takie działania usprawniające niezbyt nadają się na to, by władze uznały je za krok ku świetlanej przyszłości, mającej zresztą coś z przysłowiowego gonienia króliczka... A to, że byłyby bardzo użyteczne dla zwykłych wrocławian – to zupełnie inna sprawa!

 

Marek Natusiewicz