Kościół Najświętszej Maryi Panny na Piasku

Napisał
Na Piasku Kościół Najświętszej Maryi Panny na Piasku jest piękną, gotycką budowlą, która zachwyca turystów strzelistością swego wnętrza.

 

 

Powstał na przełomie XIV i XV w., zaś barokowe kaplice św. Rodziny i św. Sebastiana dobudowano w wiekach XVII i XVIII. Zniszczony doszczętnie podczas działań wojennych, został odbudowany w latach czterdziestych i sześćdziesiątych XX w.

 

 

 

Zazwyczaj wnętrze tej wspaniałej świątyni możemy podziwiać jedynie z przedsionka. Warto jednak odwiedzić go na krótko przed Mszą św. lub nabożeństwem, by móc w pełni poznać jego piękno. A gdy już uda się nam dostać do środka, zwróćmy uwagę nie tylko na późnogotycką chrzcielnicę z 1450 r., ale także na resztki lektorium oraz liczne detale gotyckiej kamieniarki. Nie zapomnijmy o gotyckich ołtarzach umieszczonych w nawach: głównej i bocznych, współczesnych witrażach autorstwa T. Relewskiej oraz powstałych dopiero w latach dziewięćdziesiątych XX w., a umieszczonych na bocznych ścianach świątyni obrazach J. Kapłańskiego („Hiob i jego żona”, „Prorok Jeremiasz”, „św. Sebastian”, „św. Hieronim” oraz „Zdjęcie z krzyża”).
Jeśli znajdziemy się w tym kościele w okresie Bożego Narodzenia, warto odwiedzić także jedną z kaplic bocznych, w której zobaczyć można ruchomą szopkę. Poruszające się figurki ludzi i zwierząt i znajdująca się w centrum kaplicy postać Matki Bożej kołyszącej dzieciątko stanowi szczególną atrakcję dla naszych najmłodszych.

 

Cudowny obraz z Mariampola
Kościół Najświętszej Maryi Panny na Piasku to przede wszystkim sanktuarium maryjne. Od kilkudziesięciu lat króluje w nim Matka Boża Zwycięska z południowych kresów Rzeczypospolitej - Mariampola.
Mariampol, Gród Maryi, został założony nad Dniestrem  w 1691 r., wkrótce po upadku Kamieńca Podolskiego. Miał on za zadanie umacniać granice naszego kraju, a jego założycielem był hetman Stanisław Jabłonowski. Po śmierci hetmana, jego syn – Jan zbudował w grodzie świątynię, do której przeniósł bizantyjski wizerunek Maryi z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Ten powstały w XVII w. obraz, towarzyszący Wojsku Polskiemu w wyprawach, otrzymał wreszcie własne miejsce i otoczony został kultem. Wkrótce, za sprawą ludzi, którzy wyprosili przed nim potrzebne łaski, zyskał sławę, a w 1737 r. władze kościelne uznały go za cudowny.
Po drugiej wojnie światowej obraz przywędrował, wraz z repatriantami z kresów, do Wrocławia. Tu znajdował schronienie w różnych miejscach, między innymi w kaplicy ss. Nazaretanek. W 1965 przeniesiono go do kościoła Najświętszej Maryi Panny. Jego kult nadal wzrastał. W 1988 papież w specjalnej bulli zezwolił na koronację obrazu, do której doszło 10 września 1989 r. W uroczystościach brał udział Prymas Polski ks. Kard. Józef Glemp, Metropolita Wrocławski ks. Kard. Henryk Gulbinowicz, Metropolita Krakowski Franciszek Macharski oraz rzesze duchowieństwa i wiernych.

Echo przeszłości
W kościele na Piasku, w prawej bocznej nawie, nad wejściem do zakrystii zobaczyć można bardzo ciekawy element wystroju. To romański tympanon (półokrągłe pole umieszczane nad wejściem), pochodzący z pierwszego powstałego na tym miejscu kościoła (XII w.). Poświęcono go fundatorom świątyni - Marii Włostowej i jej synowi Świętosławowi.
Jednak legenda głosi, że to nie oni sfinansowali budowę świątyni...
A było to tak. Za rządów Bolesława Krzywoustego żył na Śląsku potężny i bogaty wojewoda – Piotr Włost Dunin. Jako że był dzielnym i odważnym rycerzem, imię jego znano nie tylko w Rzeczypospolitej. Gdy umarła pierwsza żona Piotra, poślubił on księżniczkę ruską Marię, z którą żył szczęśliwie. Mieszkali wraz z dwojgiem dzieci: Beatrycze i Świętosławem Idzim u stóp Ślęży. Cieszyli się każdym dniem, aż do czasu, gdy ich syn i córka ciężko zachorowali. Zrozpaczona księżna uczyniła ślub, że gdy dzieci wyzdrowieją, zbuduje w podziękowaniu kościół. I rzeczywiście: choroba wkrótce minęła, a Maria w dowód wdzięczności ufundowała świątynię Najświętszej Maryi Panny. Piotr zaś wybudował przy nim klasztor, w którego murach mieści się obecnie Biblioteka Uniwersytecka, i osadził w nim augustianów.